Jak już pisałam od piątku córcia jest w domu i leży przez prawie cały czas albo siedzi , ale już na ból nie narzeka tylko na nie wygodę ale to my przeżyjemy . W piątek jedziemy na ściągnięcie szwów .
Palce ma sprawne i już opuchlizna z nich zeszła , każdy mówi , szczęście w nieszczęściu że to jest lewa ręka a nie prawa , a tu właśnie jest pech bo córcia jest leworęczna ..Mamy nadzieję że wszystko będzie dobrze.
To córcia w ulubionej teraz pozycji bo ma wszystko co lubi pod ręką ..
Moje poczynania z pamiątką wyglądają już tak że zostało mi jeszcze porobić kontury , we wzorze nie ma ich za dużo . A teraz się suszy pop praniu .
