Pêle-mêle post , jak ja lubię ta nazwę .
Zacznę od koronek które dostałam od
Peninia ..
Tyle śliczności nie miałam w swoich zbiorach .
Każda inna i każda się przyda i oczywiści każda jest śliczna.
Dziękuje ci kochana że podzieliłaś się akurat ze mną nimi ..
Sprawiłaś mi dużo radości ..
A oto i teraz już moje koronki ...
Juz przymierzałam niektóre do czego je zastosuję ..
Pêle-mêle post część następna ..
Tak powinien nazywać się mój blog i chyba ja .
Nie umiem zająć się tylko jedna rzeczą , zaczynam frywolić i rzucam igłę i maluję , albo oklejam kartkami i ostatnio chusteczkami Toile co popadnie ..
Frywolitki się robią i w przyszłym tygodniu powinnam wysłać do nowych właścicielek .
Musze jeszcze co nie co dorobić .
Przy zielonym komplecie zrobiłam kwiatka przyłączonego do całości .
Przy następnych zrobiłam osobno i można go przypiąć .
Na dzień dzisiejszy mam tyle ...
Toile chusteczki kupiłam jakiś czas temu i teraz oklejam co popadnie , a raczej wolno stojące przedmioty .
Obkleiłam skrzyneczkę na klamoty które jakimś cudem zawsze leżą na lodówce ..
Proszę o przymrożenie oka na wykonanie , mam nastopny słoik , tym razem na drewniane sztućce .
Doniczka tez dostała ozdobę z Toile .
Male zbliżenie na łyżkę do soli..
Stojak na noże też dostał nową ozdobę , tym razem już mniej mi sie podoba ,
jednak wolę jak jest podkład z kartek ..
Mam nadzieję że jeszcze was nie znudziłam tą moja ostatnio , obsesją Toile ..
Dziękuje za miłe słowa jakie u m nie zostawiacie ..