zdjęcie

zdjęcie

MOJA MANTRA

Postanowiłam napisać moją mantrę , którą będę zawsze powtarzać..·

,,Dziękuje za odwiedziny na moim blogu
i dziękuje za sympatyczne słowa tak miłe mojemu serduchu’’

Obserwatorzy

Etykiety

Biało mi (16) broszki (9) Camea (33) dla dzieci (20) dmulka szydełkowa (6) Filc (5) firanka (10) frywolitki (12) kalendarz (7) koronki (3) krzesło (6) kurs (3) Madame (8) niebieskości (39) Nimue (4) oklejanie (32) ozdoby świąteczne (44) Pêle-mêle (8) Poduszki (13) porcelana (25) prezenty (28) SAL. (8) starocia (10) szycie (28) szydełko (111) Toile (51) Victorian (8) wachlarz. (1) widoki (15) wielkanoc (22) Wymianka (7) xx litery (5) xxx (164)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Pêle-mêle post ..

Dziękuje za miłe słowa w poprzednim poście ...

Mam do pokazania trochę zdjęć czym się ostatnio zajmowałam ..
Malowałam , oklejałam i oczywiście haftowałam swoje xxx.
Kupiłam dwie ramki , jedną już jakiś czas temu i nie mogę się zdecydować , czy malować ją , czy nie .
Teraz wygląda tak ..

Drugą ramkę przemalowałam ..


Następna zdobycz Jarmarkowa , drewniany świecznik , też przemalowany ..

Dalej podoba mi sie oklejanie kartkami i serwetkami Toile  i zdjęciami ..
Parę deseczek powstało jakiś czas temu .
A teraz nowe nabytki w kuchni , butelki na olej i oliwę i słoik na drewniane łyżki .
Na koniec i tak już dużo zdjęć została Madame.
Dziś wygląda tak ..

23 komentarze:

  1. Pracowicie spędziłaś ostatnie dni.:) Madame wygląda przepięknie! Szalenie podobają mi się kuchenne akcesoria. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, pracowita pszczółka z Ciebie :> Wszystko prześliczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. toż to prawdziwy szał z Toile;)... oryginalne prace... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. Violus mila ,Pierwsza ramka-kocham zdjecie tej dziewuszki,Bardzo fajnie wyszla ramka z cameo.
    Tiole, Twoje ukochane coraz wieksza kolecja,podziwiam szybkosc z jaka to wszystko wyonujesz.
    Hafcik piekny bardzo!
    Serdecznosci wiele

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza ramka -cudo:)))widzę ,że Cię zatoilowało:)))))))))czy mąż się nie obawia ,że kiedyś się obudzi i będzie w niebieskie serwetki?:)))))mój miał takie obawy jak zaczęłam swoją przygodę z dekupażem:))))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękności natworzyłaś!
    Ja zostawiłabym pierwszą ramkę bez przemalowywania, jest przepiękna. Zachwycam się haftem Madame - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ramki super..zakochalam sie w tej bialej...a Twoja milosc do Toile de Jouy nie mija..Madam zapowiada sie bajecznie...)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje wytwory budzą mój podziw.Wszystko cudnie wykonane.

    OdpowiedzUsuń
  9. co za przemiany! świetne!
    najbardziej podoba mi się świecznik :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj motylkowa dama rośnie w xxx. Lada dzień i zobaczymy pewnie ukończone dzieło :) Widzę, że coś ostatnio na farbki się przerzuciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Napracowałaś się, a efekty śliczne! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne rameczki,a nie mówię już o świeczniku , jest super,ślicznie wygladają te nutki,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pracowita z Ciebie kobietka :-)
    rameczki śliczne a metamorfoza świecznika wyszła Ci rewelacyjnie!!!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że jak Ci się coś spodoba to kolekcjonujesz wytrwale i jeszcze sama dorabiasz różne rzeczy! BRAWO!!

    OdpowiedzUsuń
  15. No super ale mam nadzieję Violuś, że do tej pierwszej ramki nie użyłaś oryginalnej kartki!
    U Ciebie niebiesko w domku jak w niebie czyli tak jak u mnie z tym, że u mnie anielsko! ;)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za tyyyle komentarzy u mnie. Linkuję sobie Twojego bloga i zaraz zagłębiam się w jego lekturę, spędzę tu sporo czasu, jestem tego pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam
    widzę ,że się nie nudzisz :) a ramka która pomalowałaś bardziej pasuje niż brudne złotko, tej pierwszej bym nie malowała :)
    świecznik - w szoku jestem że tak śliczny sie zrobił po malowaniu - przypaliłabym papier z nutkami - spróbuj - myślę że wtedy będzie idealny - choć teraz i tak mnie oczarował :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. zapomniałam Ci powiedzieć kochana, że ta zbita pokrywa to na pewno na szczęście - paczka do Bernadett jechała 1300 km Pocztą Polską i dotarła cała :)bomboniera się nie zbiła - aż trudno uwierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Violu, nie maluj tej kremowobialej , owalnej ramy, zostaw taka jaka jest, ma w sobie to cos i watpie ze jak ja pomalujesz to bedzie ladniejsza...niech sobie zyje swoim zyciem, bo jest calkiem udana.
    A ta ze starego zlota, ktora przemalowalas, to ja bym jeszcze gdzieniegdzie przetarla tak, zeby male skrawki zlotawej poswiaty przeswiecaly porzez ta "nieskalana "teraz biel, mysle ze w taki sposob dodasz jej charakteru, pozdrawiam
    Acha i za "Madam" z nutkami tez powinnam sie chwycic, bo mam przyjaciolke, ktora gra na na "Bozuouki" i ma fiolka na punkcie; nut, muzyki, i tego wlasnie instrumentu...I tu znowu prosba, czy ja moglabym dostac od Ciebie wzor tej nutkowej panny? Pozdrawiam,pa

    OdpowiedzUsuń
  20. Instrument nazywa sie Bouzouki czyli Bizantyjska lira albo z turecka Saz...poprawiam bo w pisownie wkradl sie blad, a nie chce nikomu dawac falszywych wiadomosci, przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...